Paweł Droździak psychoterapia

A gdy znajdziesz się już wśród obcych ludzi, będzie dla Ciebie zdumiewające, jak bardzo są oni przyzwoici. Nikt Cię nie wyśmiewa, ani nie obmawia, nikt nie jest urażony twoim sukcesem ani nie rozkoszuje się Twoją porażką. To co było kiedyś, można zostawić za sobą, umorzyć w pewien sposób.

Garrison Keillor - „Rozstanie z domem”

Jaką metodą pracuję

Prowadzę terapię indywidualną oraz grupową. W swojej pracy stosuję głównie podejście psychodynamiczne i techniki mindfulness.

Terapia psychodynamiczna

Kilka lat temu odwiedził mnie pewien klient, skierowany z innego ośrodka. Problematyka, z którą się zgłosił była poważna i trudna, tym bardziej więc byłem zdumiony słysząc, co mu zaproponowano. W młodości mężczyzna ten przeżył bardzo poważny wypadek, w którym poszkodowanych zostało wiele osób. Był w nim zarazem ofiarą i świadkiem i wspomnienia sprawiały mu szczególną trudność. W rodzinie jego pochodzenia nadużywano alkoholu, co dość poważnie wpłynęło na jego dorosłe życie. Mimo posiadania niezłych kwalifikacji miał kłopoty ze znalezieniem stałej pracy, a w domu często wybuchał złością bez powodu. Zaproponowano mu rozdzielenie wszystkich tych kwestii i oddzielną pracę nad każdą z nich. W jednym miejscu miał chodzić na terapię DDA (dorosłe dzieci alkoholików), gdzie omawianoby jego rodzinne doświadczenia, w drugim „przerabiać uraz z wypadku” za pomocą terapii poznawczo behawioralnej, w kolejnym miejscu uczyć się technik negocjacji przydatnych w rozmowie o pracy, a u mnie „przerabiać kawałek związany ze złością”. Zdobywanie różnych doświadczeń i umiejętności to fantastyczna rzecz, ale „kawałek związany ze złością”..?

To, co mu zaproponowano brzmi tak, jakby nie było żadnego związku między trudnością z negocjowaniem dobrych warunków pracy a wychowaniem w rodzinie alkoholowej. Jakby trudność z zatrudnieniem nie wiązała się ze złością, sposób przeżywania wypadku nie był nijak powiązany ze sposobem przeżywania stresu w innych sytuacjach (na przykład w trakcie rozmowy o pracy), albo tak, jakby doświadczenia z alkoholowej rodziny nie miały powiązania z problemami w rozwiązywaniu domowych konfliktów. Podczas rozmowy narysowaliśmy cztery prostokąty symbolizujące wszystkie te zagadnienia. Przez całą godzinę rozmawialiśmy o tym, jak mogą się wiązać i jak jedno wynika z drugiego.

Zadzwonił do mnie po roku: „- Oduczył mnie pan palenia. Do tej pory paliłem dziennie prawie dwie paczki i nie umiałem się odzwyczaić. Po tej rozmowie dotarło do mnie czemu to robię. Papierosy nie są mi dłużej potrzebne.”

Nie miałem pojęcia, że palił.

Z punktu widzenia terapii psychodynamicznej to, co się w tym przypadku wydarzyło, jest całkowicie zrozumiałe. Zmiana w jakimś konkretnym obszarze nie musi wiązać się z pracą właśnie nad nim. Umysł człowieka nie jest przecież składem odrębnych tematów ułożonych w kolejności, lecz systemem, w którym wszystko jest z sobą ściśle związane i wszystko wpływa na siebie wzajemnie. Im lepiej rozumie się siebie całościowo, tym łatwiej uzyskiwać zmiany w obszarach, które nas interesują.

Rozwiązania kryją się czasem w zupełnie zaskakujących miejscach. Podobno pewien człowiek bał się duchów siedzących pod łóżkiem. Leczył się z tego wiele lat. Wiedział już dokładnie od kiedy się boi, co symbolizują te duchy, jaką rolę pełni ten lęk w jego systemie rodzinnym, dlaczego lęk pojawił się w tym a nie innym okresie. Wiedział to wszystko, ale wciąż się bał. Pewnego dnia trafił do terapeuty, który pomógł mu w ciągu jednej sesji. Poradził, by obciąć nogi od łóżka.

Mindfulness

Mindfulness stanowi uzupełnienie mojego systemu pracy. Są to proste techniki redukcji napięcia. Najwięcej zastosowań mają w terapii problemów związanych z nadmiernym odczuwaniem lęku. Są też skuteczne przy schorzeniach somatycznych o psychicznym lub częściowo psychicznym podłożu. Skuteczność mindfulness jest dobrze udokumentowana w badaniach. Stosuję tę metodę jako pomocniczą. Jest bardzo przydatna.

 

 

Projekt graficzny i skład: W3 Style Serwisy Internetowe 2009